Po kilkunastoletniej przerwie, z braku większego wyboru, wylądowałem u Szwejka :-)
Głównym, popisowym daniem mięsnym jest olbrzymi "Sznycel jak w Wiedniu" z sałatką ziemniaczaną lub z frytkami - pychota!
Do tego czeskie piwo w dobrej cenie i w sumie można uznać wizytę za udaną. Dla bardzo głodnych.
Komentarze
Prześlij komentarz