Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2025

Bella Donna, Kołobrzeg, ul. Kościuszki 16

Zlokalizowana na parterze hotelu "Diva Spa" restauracja, która wygląda nieciekawie, zresztą jak sam hotel, którego czasy świetności dawno minęły. Obsługa zdezorientowana, choć miła, menu średnio zachęcające, zamówiliśmy sałatki: cazar i z krewetkami. Były nawet smaczne, choć w cenie nieadekwatnej do ilości i jakości. Na pewno nie należy zamawiać tu drinków, nie umieją robić, szkoda czasu i kasy. 

U Rybickiego, Kołobrzeg, ul. Reymonta 3AB

Zgodnie z coroczną tradycją zajrzałem do mojej ulubionej smażalni. Oprócz dorsza w standardowym zestawie (frutki i surówka), skusiłem się również na tatara z łososia oraz na bułkę że smażonym dorszem. Pychotka!

Mezalians, Kołobrzeg, ul. Towarowa 14/2

Miejsce po dawnym Wichłaczu zajęła restauracja o nazwie sugerującej różnorodność. I tak w rzeczywistości wygląda menu. Dania są przemyślane i jakościowo w porządku.  I byłaby mocna piątka gdyby nie... Dość wygórowane ceny, ale przede wszystkim brak bieżącej komunikacji między kuchnią a obsługą kelnerską. Nie dość, że czas oczekiwania jest zdecydowanie za długi to jeszcze po pół godzinie od zamówienia można dowiedzieć się, że potrawy "już" nie ma. I to obniża ocenę. 

Italiano Vero, Warszawa, ul. J. Nowaka -Jezioranskiego 46/u11

Dawno nie jadłem tak wybornej pizzy. Idealne ciasto oraz świeże dodatki w postaci cukinii, bakłażana, karczocha i cebuli bardzo mile połechtały moje podniebienie, a orzeźwiający Aperol doprawił uczucia błogostanu. Polecam! 

BursztyNova, Warszawa, ul. Królewska 16

Elegancka restauracja ze świetną obsługą, gdzie przed Bożym Narodzeniem spędziłem wspaniałe chwilę na spotkaniu z Przyjaciółmi. Tym razem w równie zacnym gronie odbyliśmy prawdziwą ucztę, na którą składały się zupy: rosół, cebulowa i serowa. Jako drugie dania na stole wylądowały: poliki wołowe na puree z kalafiora z dzikimi brokułami, spory Smash burger, a także makaron z kurkami i bobem. Do tego wykwintne białe wino i można znaleźć się w siódmym niebie. Gorąco polecam! 

Broo, Kraków, ul. Św. Katarzyny 4

Położona na krakowskim Kazimierzu choć w zacisznej ulicy przyjemna restauracja oferująca dania rybne i owoce morza. Skusiłem się na domowy makaron z krewetkami. Muszę przyznać, że obłędny. Polecam!

Wine Garage, Kraków, ul. J. Zamoyskiego 24

Zlokalizowany w cichej części Podgórza przyjemny lokal, który w sobotni poranek przyciągnął mnie na pysznego omleta z mozzarellą, pomidorami i bazyliowym pesto. Polecam mie tylko ze względu na smaczne jedzenie ale też ciekawy wystrój i sympatyczną obsługę. 

Gospoda Koko, Kraków, ul. Gołębia 8

Udany powrót po kilkunastu latach. Z nazbyt obszernego menu wybraliśmy gyros z koko oraz pierś kaczki. Smaczne i w akceptowanej cenie.

Wesoła Cafe, Kraków, ul. Rakowicka 17

I kolejny raz pyszny bajgiel na późne śniadanie. Tym razem z pastą jajeczną, rzodkiewką i rukolą. Pychotka!