Przejdź do głównej zawartości

Trattoria Da Antonio, Warszawa, ul. Żurawia 18

Przyznam, że byłem tu jakiś czas temu, było beznadziejnie i wtedy pomyślalem, że już tu nie wrócę...
A jednak, przechadzając się Żurawią, zajrzałem tu tknięty ciekawością czy coś się zmieniło :-)

Na przystawkę zamówiłem bruschettę z kozim serem, szynką parmeńską i figą - super połączenie!


Jako danie główne spróbowałem "merluzzo in carpio" czyli polędwiczkę z dorsza z sycylijską salsą slodko-kwaśną i szafranem - świetny wybór :-)


Dla miłosników risotto też się coś znajdzie - wersja "mare", z krewetkami i kalmarami - niezłe, choć nieraz jadłem zdecydowanie lepsze :-)


Stwierdzam, że atmosfera i obsługa w lokalu nieco się poprawiła, już nie ma papieru toaletowego na stołach... Nie ma jednak włoskiej muzyki, czego nie rozumiem, w związku z tym brakuje klimatu Włoch i to jest kolejny argument za tym, że chyba nie ma sensu tu wracać :-(

Komentarze