Przejdź do głównej zawartości

Bollywood Lounge, Warszawa, ul. Nowy Świat 58

Tym razem odwiedziłam restaurację hinduską - namiastka Indii w sercu Warszawy ;-)

Świetna lokalizacja (przy głównym deptaku miasta) sprawia, że jest tam dużo gości. Klientelę przyciąga w to miejsce nie tylko egzotyczna (rodem z Indii) kuchnia hinduska ale także możliwość zapalenia fajki wodnej.

Wystrój oraz muzyka pozwoliły mi się przenieść na dwie godziny do Indii :-)



Jeśli chodzi o fajkę wodną [tu: dziękuję memu serdecznemu koledze, który mnie oświecił, że inna nazwa dla fajki wodnej to nie tylko szisza ale także NARGILA :-) ] to pani kelnerka poleciła nam sziszę o aromacie winogron - delikatny, ciekawy i kobiecy smak.



Głodna specjalnie nie byłam więc wzięłam kurczaka tikka grillowanego w przyprawach podawanego z ryżem, orzeźwiającym zielonym ziołowym sosem i sałatką z sałaty i świeżego ogórka.



A do picia tym razem nie herbatka hinduska tylko soplica pigwowa - jako typowy trunek hinduski ;-)



Świetne miejsce do którego z pewnością zajrzę jeszcze przynajmniej dwa razy...  raz na aromatyczną hinduska herbatkę oraz pierożki z kurczakiem a drugi raz na taniec brzucha bo tym razem nie dotrwałam, gdyż tańce te zaczynają się dopiero po godzinie 22-giej.

Według mnie miejsce warte odwiedzenia.


Komentarze

Prześlij komentarz