Przejdź do głównej zawartości

Montenegro, Łódź, ul. Wólczańska 51

Hmmm... mam bardzo mieszane uczucia po wizycie w tym miejscu, do którego trochę ciężko trafić, a jak już się wejdzie to pierwszym wrażeniem jest podmuch ciepła - ale to chyba nie jest sauna?
Wnętrze jest dość ciemne, jednocześnie daje po oczach intensywną czerwienią dodatków na ścianach, dość nietypowym rozwiązaniem jest toaleta zlokalizowana poza restauracją.


Plusem jest to, że obsługa szczerze przyznała, że na danie główne trzeba będzie czekać ok. 40 minut.
Minusem było to, że sam musiałem o to zapytać, a przecież uprzedzenie gościa o długim oczekiwaniu powinna być inicjatywą obsługi.

Z jednej strony byłem głodny, ale nie miałem na tyle czasu aby szybko zjeść danie podane najwcześniej za 40 minut. Zatem zamówiłem tylko zupę, która widniała w karcie jako wywar z pulpecikami...


Muszę przyznać, że zupa przypominała w smaku rosół, do którego ktoś wlał sluszną porcję śmietany :-(
Dobrze, że chociaż pulpeciki były w miarę zjadliwe. Smak poprawiłem kieliszkiem wina z Macedonii <sic>.

Nie wiem jak było w tym miejscu przed dokonaniem "rewolucji" przez znaną restauratorkę ale mnie Montenegro w nowej odsłonie zupełnie nie podpasowało. Szkoda, bo lokal ma potencjał... Nie polecam!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Lodziarnia Ulica Baśniowa, Warszawa, al. Wojska Polskiego 41

Sympatyczna lodziarnia usytuowana przy pl. Grunwaldzkim, oferująca naprawdę baaardzo szeroki wybór wszelkich lodów, do tego stopnia, że nawet nie zamierzam opisywać, bo zabrakło by miejsca na blogu ;-) ja skusiłem się na lody typu cremino, o smaku malinowym z czekoladą oraz o smaku mango. Może nie jest tanio ale jedząc lody w lokalu można sobie wybrać czy chcemy je zjeść w pucharku, kubeczku czy waflu, a także dostaniemy szklankę wody z cytryną. Jest pysznie i naprawdę przyjemnie :-)  

Kofta kebab

To szaszłyki z mielonego mięsa. Potrawa występuje w kuchni śródziemnomorskiej, indyjskiej czy bliskowschodniej.  Ostatnio miałam okazję skosztować takich kotlecików podczas pobytu w Izraelu. Tu oczywiście kotleciki były z jagnięciny i serwowane w chlebku pita z warzywami. Pychota!!  Moja wersja kofty to kotleciki serwowane z humussem, zagryzane chlebkiem pita podgrzanym lekko w piekarnikowym grilu oraz sałatką z sałaty i pomidora.  Dla mnie zestaw idealny :-) Składniki do szaszłyków: 1/2 kg mięsa mielonego (wieprzowo-wołowe) natka pietruszki koperek 2-3 ząbki czosnku przyprawy (ostra papryka, kumin, kolendra, pieprz cayenne) oliwa Przygotowanie: 1. Wymieszać mięso z ziołami, przyprawami i przeciśniętym przez praskę czosnkiem. 2. Z mięsa formujemy kulki lub oklejamy mięsem patyczki. 3. Kotleciki smarujemy oliwą i układamy na blaszce. 4. Pieczemy je w piekarniku nagrzanym do 170 stopni około 30 minut.

Sklep Szambelan, Kraków, ul. Bracka 9

Przy okazji wizyty w Krakowie odwiedziłam ciekawe miejsce - sklep Szambelan. To miejsce, gdzie możemy kupić oryginalne trunki takie jak: nalewki, likiery, miody itp., a przy okazji ciekawe butelki szklane. Doskonała rzecz na użytek własny ale też i wspaniały prezent na upominek :-) Ciekawe wnętrze lokalu. Mała kubatura mieszcząca mnóstwo wspaniałych trunków :-) Zanim jednak zdecydujemy się na zakup któregoś z produktów możemy dokonać degustacji. Kieliszek nalewki to koszt 5 zł. Ja nic nie kupiłam... ale za to spróbowałam: nalewki szambelana (wiśnie i śliwki), nalewki malinowej oraz nalewki.   Ciekawe miejsce :-) Polecam!!