Przejdź do głównej zawartości

Mon Balzac, Gdańsk, ul. Piwna 36/39

Zachęcony pozytywnymi opiniami o tym miejscu wybrałem się tam i ja...

I zamówiłem:
- śniadanie francuskie (na słodko) - tu miałem zagwostkę, gdyż oprócz elementów wymienionych w menu mój "talerz" został zasypany winogronami, płatkami migdałów i truskawkami... taka niby "dekoracja"...

 - śniadanie tradycyjne polskie (w tym m.in. jajko ugotowane na półmiękko - kucharz się chyba nie mógł zdecydować)...

 - jajecznica klasyczna z 3 jaj - chwalą się, że przygotowane z jaj od kur z wolnego wybiegu - niestety jajecznica była w smaku mniej niż przeciętna, więc skoro te jajka takie super, to co tu było nie tak?


W dodatku zastanawiam się, czy podany (po kolejnym przypomnieniu) koszyczek z pieczywem (raptem kilka kromeczek bagietki) to była ta "chrupiąca bagietka" z zestawu francuskiego, czy było to "pieczywo" podane jako "dodatek śniadaniowy", które moim zdaniem powinno być wliczone w każdy zestaw śniadaniowy... odpowiedzi trudno szukać u obsługi (notabene niezbyt dobrze władającej językiem polskim), która miała ewidentny problem z profesjonalną obsługą...cóż.. 9 rano w niedzielę nie każdemu są wskazane do pracy... Zdecydowanie nie polecam, szkoda czasu i pieniędzy :-(

ps
restauracja jest usytuowana w budynku, gdzie mieści się hotel Artus, zatem goście hotelowi (korzystający z bufetu śniadaniowego) ewidentnie mieszają się z gośćmi z zewnątrz - może stąd to roztargnienie obsługi...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Lodziarnia Ulica Baśniowa, Warszawa, al. Wojska Polskiego 41

Sympatyczna lodziarnia usytuowana przy pl. Grunwaldzkim, oferująca naprawdę baaardzo szeroki wybór wszelkich lodów, do tego stopnia, że nawet nie zamierzam opisywać, bo zabrakło by miejsca na blogu ;-) ja skusiłem się na lody typu cremino, o smaku malinowym z czekoladą oraz o smaku mango. Może nie jest tanio ale jedząc lody w lokalu można sobie wybrać czy chcemy je zjeść w pucharku, kubeczku czy waflu, a także dostaniemy szklankę wody z cytryną. Jest pysznie i naprawdę przyjemnie :-)  

Kofta kebab

To szaszłyki z mielonego mięsa. Potrawa występuje w kuchni śródziemnomorskiej, indyjskiej czy bliskowschodniej.  Ostatnio miałam okazję skosztować takich kotlecików podczas pobytu w Izraelu. Tu oczywiście kotleciki były z jagnięciny i serwowane w chlebku pita z warzywami. Pychota!!  Moja wersja kofty to kotleciki serwowane z humussem, zagryzane chlebkiem pita podgrzanym lekko w piekarnikowym grilu oraz sałatką z sałaty i pomidora.  Dla mnie zestaw idealny :-) Składniki do szaszłyków: 1/2 kg mięsa mielonego (wieprzowo-wołowe) natka pietruszki koperek 2-3 ząbki czosnku przyprawy (ostra papryka, kumin, kolendra, pieprz cayenne) oliwa Przygotowanie: 1. Wymieszać mięso z ziołami, przyprawami i przeciśniętym przez praskę czosnkiem. 2. Z mięsa formujemy kulki lub oklejamy mięsem patyczki. 3. Kotleciki smarujemy oliwą i układamy na blaszce. 4. Pieczemy je w piekarniku nagrzanym do 170 stopni około 30 minut.

Sklep Szambelan, Kraków, ul. Bracka 9

Przy okazji wizyty w Krakowie odwiedziłam ciekawe miejsce - sklep Szambelan. To miejsce, gdzie możemy kupić oryginalne trunki takie jak: nalewki, likiery, miody itp., a przy okazji ciekawe butelki szklane. Doskonała rzecz na użytek własny ale też i wspaniały prezent na upominek :-) Ciekawe wnętrze lokalu. Mała kubatura mieszcząca mnóstwo wspaniałych trunków :-) Zanim jednak zdecydujemy się na zakup któregoś z produktów możemy dokonać degustacji. Kieliszek nalewki to koszt 5 zł. Ja nic nie kupiłam... ale za to spróbowałam: nalewki szambelana (wiśnie i śliwki), nalewki malinowej oraz nalewki.   Ciekawe miejsce :-) Polecam!!