Przejdź do głównej zawartości

Cud miód, Warszawa, ul. E. Plater 28

Hmmm, powiedziałbym raczej cud, miód... i chaos. Niestety. 
Obsługa w tym lokalu działa według niezrozumiałych dla mnie metod. Po 10 minutach oczekiwania na kartę postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce i odnalazłem kartę, po kilku minutach udało się zamówić coś do picia u jednej z kelnerek.
Dosłownie minutę po złożeniu tego zamówienia pojawił się inny kelner i tak było jeszcze dwa razy. Podsumowując: obsługiwały lub próbowały mnie obsłużyć aż cztery osoby. Pomijam już szukanie przez kelnera stolika do którego powinien przynieść gotowe danie (bez sztućców). Rozumiem, że lokal jest nawet dość spory ale z takim chaosem w obsłudze spotykam się po raz pierwszy. I mam nadzieję ostatni, gdyż więcej tego miejsca nie zamierzam odwiedzić...
Trochę szkoda, bo niektóre pozycje z menu są ciekawe, choć niestety kuchnia sobie z tym menu nie radzi.

Rib eye stek był w znacznej mierze żylasty, nie był odpowiednio wysmażony (za krótko), frytki wątpliwej jakości.


Również taka sobie w smaku okazała się pierś kurczaka  podana na kaszy kukurydzianej z gotowaną marchewką - pomysł fajny ale wykonanie pozostawia wiele do życzenia.


Przyznam, że najsmaczniejsze z zamówionych dań były śledzie w trzech marynatach.

Uwaga, lokal o dość wysokich cenach, zupełnie nieuzasadnionych jakością serwowanych potraw.

Aha, do tego głośna muzyka, klubowa, sugerująca faktycznie rodzaj lokalu wynikający z karty: grill bar lunch, a nie restaurację jak o sobie piszą na stronie internetowej.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Lodziarnia Ulica Baśniowa, Warszawa, al. Wojska Polskiego 41

Sympatyczna lodziarnia usytuowana przy pl. Grunwaldzkim, oferująca naprawdę baaardzo szeroki wybór wszelkich lodów, do tego stopnia, że nawet nie zamierzam opisywać, bo zabrakło by miejsca na blogu ;-) ja skusiłem się na lody typu cremino, o smaku malinowym z czekoladą oraz o smaku mango. Może nie jest tanio ale jedząc lody w lokalu można sobie wybrać czy chcemy je zjeść w pucharku, kubeczku czy waflu, a także dostaniemy szklankę wody z cytryną. Jest pysznie i naprawdę przyjemnie :-)  

Kofta kebab

To szaszłyki z mielonego mięsa. Potrawa występuje w kuchni śródziemnomorskiej, indyjskiej czy bliskowschodniej.  Ostatnio miałam okazję skosztować takich kotlecików podczas pobytu w Izraelu. Tu oczywiście kotleciki były z jagnięciny i serwowane w chlebku pita z warzywami. Pychota!!  Moja wersja kofty to kotleciki serwowane z humussem, zagryzane chlebkiem pita podgrzanym lekko w piekarnikowym grilu oraz sałatką z sałaty i pomidora.  Dla mnie zestaw idealny :-) Składniki do szaszłyków: 1/2 kg mięsa mielonego (wieprzowo-wołowe) natka pietruszki koperek 2-3 ząbki czosnku przyprawy (ostra papryka, kumin, kolendra, pieprz cayenne) oliwa Przygotowanie: 1. Wymieszać mięso z ziołami, przyprawami i przeciśniętym przez praskę czosnkiem. 2. Z mięsa formujemy kulki lub oklejamy mięsem patyczki. 3. Kotleciki smarujemy oliwą i układamy na blaszce. 4. Pieczemy je w piekarniku nagrzanym do 170 stopni około 30 minut.

Sklep Szambelan, Kraków, ul. Bracka 9

Przy okazji wizyty w Krakowie odwiedziłam ciekawe miejsce - sklep Szambelan. To miejsce, gdzie możemy kupić oryginalne trunki takie jak: nalewki, likiery, miody itp., a przy okazji ciekawe butelki szklane. Doskonała rzecz na użytek własny ale też i wspaniały prezent na upominek :-) Ciekawe wnętrze lokalu. Mała kubatura mieszcząca mnóstwo wspaniałych trunków :-) Zanim jednak zdecydujemy się na zakup któregoś z produktów możemy dokonać degustacji. Kieliszek nalewki to koszt 5 zł. Ja nic nie kupiłam... ale za to spróbowałam: nalewki szambelana (wiśnie i śliwki), nalewki malinowej oraz nalewki.   Ciekawe miejsce :-) Polecam!!