Przejdź do głównej zawartości

Targ drugie śniadanie


Wspominałam już we wcześniejszych swoich postach, że od jakiegoś czasu nastąpił "wysyp" inicjatyw tego typu.
Targi na świeżym powietrzu to wydarzenia promujące żywność ekologiczną, często z własnych upraw czy hodowli.
Tym razem - szczęśliwie dla mnie - taki targ jest organizowany w każde sobotnie przedpołudnie na mojej dzielnicy czyli na Bemowie :-) Bemowski targ, jako że jest to inicjatywa młoda to zrzesza stosunkowo niewielką ilość kupców.

Ogólnie rzecz biorąc podoba mi się ten pomysł sam w sobie ale jednocześnie nie opuszcza mnie myśl, że jest to jednak swego rodzaju moda i to mi chyba nie daje spokoju wręcz przeszkadza w tym, by w pełni cieszyć się obecnością na takim targu.
Powodem tego dysonansu może jest fakt, że moje dzieciństwo miało miejsce w czasach, gdy przemysł spożywczy nie był jeszcze tak rozwinięty. A ja doskonale pamiętam czasy, kiedy konsumpcja nie była taka wszechogarniająca. To były czasy, gdy kuchnia domowa i swojska nie była czymś rzadkim. Nikt nie zachwycał się jajkami prosto od kurki, domową konfiturą czy pierogami własnej roboty. To było całkiem normalne.
Teraz, gdy żywność jest tak mocno przetworzona wracamy do "korzeni". To dobrze :-)
Mnie jednak nadal dręczy poczucie, że w przeważającej większości ten zachwyt jest sztuczny a zachowania wymuszone pewnym trendem i modą.
Z drugiej strony, skoro to jest zjawisko pozytywne to czy należy się czepiać?..... i doszukiwać drugiego dna zachowań ludzkich?..... nie wiem.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Lodziarnia Ulica Baśniowa, Warszawa, al. Wojska Polskiego 41

Sympatyczna lodziarnia usytuowana przy pl. Grunwaldzkim, oferująca naprawdę baaardzo szeroki wybór wszelkich lodów, do tego stopnia, że nawet nie zamierzam opisywać, bo zabrakło by miejsca na blogu ;-) ja skusiłem się na lody typu cremino, o smaku malinowym z czekoladą oraz o smaku mango. Może nie jest tanio ale jedząc lody w lokalu można sobie wybrać czy chcemy je zjeść w pucharku, kubeczku czy waflu, a także dostaniemy szklankę wody z cytryną. Jest pysznie i naprawdę przyjemnie :-)  

Kofta kebab

To szaszłyki z mielonego mięsa. Potrawa występuje w kuchni śródziemnomorskiej, indyjskiej czy bliskowschodniej.  Ostatnio miałam okazję skosztować takich kotlecików podczas pobytu w Izraelu. Tu oczywiście kotleciki były z jagnięciny i serwowane w chlebku pita z warzywami. Pychota!!  Moja wersja kofty to kotleciki serwowane z humussem, zagryzane chlebkiem pita podgrzanym lekko w piekarnikowym grilu oraz sałatką z sałaty i pomidora.  Dla mnie zestaw idealny :-) Składniki do szaszłyków: 1/2 kg mięsa mielonego (wieprzowo-wołowe) natka pietruszki koperek 2-3 ząbki czosnku przyprawy (ostra papryka, kumin, kolendra, pieprz cayenne) oliwa Przygotowanie: 1. Wymieszać mięso z ziołami, przyprawami i przeciśniętym przez praskę czosnkiem. 2. Z mięsa formujemy kulki lub oklejamy mięsem patyczki. 3. Kotleciki smarujemy oliwą i układamy na blaszce. 4. Pieczemy je w piekarniku nagrzanym do 170 stopni około 30 minut.

Sklep Szambelan, Kraków, ul. Bracka 9

Przy okazji wizyty w Krakowie odwiedziłam ciekawe miejsce - sklep Szambelan. To miejsce, gdzie możemy kupić oryginalne trunki takie jak: nalewki, likiery, miody itp., a przy okazji ciekawe butelki szklane. Doskonała rzecz na użytek własny ale też i wspaniały prezent na upominek :-) Ciekawe wnętrze lokalu. Mała kubatura mieszcząca mnóstwo wspaniałych trunków :-) Zanim jednak zdecydujemy się na zakup któregoś z produktów możemy dokonać degustacji. Kieliszek nalewki to koszt 5 zł. Ja nic nie kupiłam... ale za to spróbowałam: nalewki szambelana (wiśnie i śliwki), nalewki malinowej oraz nalewki.   Ciekawe miejsce :-) Polecam!!