Przejdź do głównej zawartości

Mamy już 1.000 wyswietleń !!!

Chyba dzisiaj magia dziesiątek zadziałała :-) Dlaczego? 

Akurat mamy dziś datę 10.10.2013 i o godz. 17.10 nasz blog został odwiedzony po raz tysięczny :-) Gratulacje!!

Przyznam, że bardzo długo nosiłem się z zamiarem stworzenia takiego bloga, wcześniej wszystkie moje doświadczenia i spostrzeżenia kulinarne raczej chowałem do szuflady, ale dzięki nieustannej i silnej motywacji „Pani Łyżeczki” dopiąłem swego i na początku sierpnia umieściłem pierwszy wpis. Może czasami trochę się różnimy w ocenie tej naszej „działalności”, ale jedno jest pewne: efekt przekroczył nasze oczekiwania, po dwóch miesiącach od pierwszego wpisu odnotowaliśmy już tysiąc wyświetleń, co uznajemy za wielki sukces! To wszystko dzięki Wam, Drodzy Internauci.

Jest nam bardzo miło, że ktoś te nasze „wypociny” czyta i miejmy nadzieję, korzysta także z naszych doświadczeń, pomysłów i wskazówek płynących z zamieszczonych przepisów i recenzji. 

Nie pozostaje nam nic innego jak kontynuować dzielenie się w tym miejscu naszą wiedzą, zarówno w zakresie opisywania naszych pobytów w miejscach serwujących jedzenie, jak i osobistych prób wywoływania emocji kulinarnych przy tworzeniu potraw na użytek własny i naszych gości. 

Myślę, że śmiało możemy zadeklarować dalszy rozwój bloga licząc jednocześnie na dalsze nim zainteresowanie. 

Bardzo serdecznie wszystkich pozdrawiamy i zapraszamy do kolejnych odwiedzin ale też do zostawiania komentarzy :-)

Pani Łyżeczka i Żarłomaniak

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Lodziarnia Ulica Baśniowa, Warszawa, al. Wojska Polskiego 41

Sympatyczna lodziarnia usytuowana przy pl. Grunwaldzkim, oferująca naprawdę baaardzo szeroki wybór wszelkich lodów, do tego stopnia, że nawet nie zamierzam opisywać, bo zabrakło by miejsca na blogu ;-) ja skusiłem się na lody typu cremino, o smaku malinowym z czekoladą oraz o smaku mango. Może nie jest tanio ale jedząc lody w lokalu można sobie wybrać czy chcemy je zjeść w pucharku, kubeczku czy waflu, a także dostaniemy szklankę wody z cytryną. Jest pysznie i naprawdę przyjemnie :-)  

Kofta kebab

To szaszłyki z mielonego mięsa. Potrawa występuje w kuchni śródziemnomorskiej, indyjskiej czy bliskowschodniej.  Ostatnio miałam okazję skosztować takich kotlecików podczas pobytu w Izraelu. Tu oczywiście kotleciki były z jagnięciny i serwowane w chlebku pita z warzywami. Pychota!!  Moja wersja kofty to kotleciki serwowane z humussem, zagryzane chlebkiem pita podgrzanym lekko w piekarnikowym grilu oraz sałatką z sałaty i pomidora.  Dla mnie zestaw idealny :-) Składniki do szaszłyków: 1/2 kg mięsa mielonego (wieprzowo-wołowe) natka pietruszki koperek 2-3 ząbki czosnku przyprawy (ostra papryka, kumin, kolendra, pieprz cayenne) oliwa Przygotowanie: 1. Wymieszać mięso z ziołami, przyprawami i przeciśniętym przez praskę czosnkiem. 2. Z mięsa formujemy kulki lub oklejamy mięsem patyczki. 3. Kotleciki smarujemy oliwą i układamy na blaszce. 4. Pieczemy je w piekarniku nagrzanym do 170 stopni około 30 minut.

Sklep Szambelan, Kraków, ul. Bracka 9

Przy okazji wizyty w Krakowie odwiedziłam ciekawe miejsce - sklep Szambelan. To miejsce, gdzie możemy kupić oryginalne trunki takie jak: nalewki, likiery, miody itp., a przy okazji ciekawe butelki szklane. Doskonała rzecz na użytek własny ale też i wspaniały prezent na upominek :-) Ciekawe wnętrze lokalu. Mała kubatura mieszcząca mnóstwo wspaniałych trunków :-) Zanim jednak zdecydujemy się na zakup któregoś z produktów możemy dokonać degustacji. Kieliszek nalewki to koszt 5 zł. Ja nic nie kupiłam... ale za to spróbowałam: nalewki szambelana (wiśnie i śliwki), nalewki malinowej oraz nalewki.   Ciekawe miejsce :-) Polecam!!