Od niedawna i Warszawa dołączyła do miast, gdzie rozlokował się Drevny kocur. W tym przypadku na parterze nowego biurowca The Form. To co rzuca się w oczy to przede wszystkim ogromna przestrzeń i mnóstwo telewizorów na których wyświetlane są wydarzenia sportowe. Czy mi to pasuje? Nie. Brak klimatu takiego jak np. w Poznaniu. Ale cóż.. spróbujmy jedzonka... Wybór padł na skrzydełka buffalo oraz diabelską topinke. Danie byly dość smaczne, wyraziste w smaku, fajne sosy. I oczywiście piwo Budvaiser. Polecam!
Żarłomaniak
Niekomercyjny blog kulinarny :-)