Urodziny Przyjaciółki były okazją do odwiedzenia tego polecanego miejsca. Wystrój ok, muzyka na żywo i całkiem przyjemna obsługa. Hmm, niby browar, a najmniej smakowało mi piwo... Niestety żaden z czterech serwowanych rodzajów nie przypadł mi do gustu. Na szczęście jedzonko było warte uwagi. Z dość obszernego menu wybraliśmy: tatar wołowy, kartacze z mięsem wołowym na kapuście zasmażanej, żeberka wieprzowe oraz wątróbkę drobiową. Dania były poprawne, choć tatar smakował dość specyficznie. Ceny jak na ścisłe centrum Sopotu nawet akceptowalne. Ale raczej tu nie wrócę, dla mnie browar to pyszne piwo, a tu tego nie znalazłem.