Imieniny Przyjaciółki były okazją do ponownej wizyty w Ti Amo po raptem dwutygodniowej przerwie. Tym razem na stole pojawiły sit pyszne makarony, pizza, panna cotta, kawa, piwo, wino i nawet grzany aperol 🤪 Było smacznie, wesoło i.. niestety trochę zimno. To chyba jedyna wada tego miejsca. Ale daliśmy radę 👍
Niekomercyjny blog kulinarny :-)