Fantastyczna węgierska kuchnia w przyjemnym i kameralnym miejscu. Kucharz rodowity Węgier serwuje przysmaki i na ostro i na słodko, w zależności od preferencji. Jako czekadełko dostajemy ciepłe chrupiące grzanki, do tego pojemniczki z ostrą pastą paprykową oraz łagodnym acz wyrazistym smalcem.
Zaraz po tym odczułem niepowtarzalny smak ogórka faszerowanego kapustą, podawany jako dodatek - surówka. Pycha!
Następnie na stół trafiają: gulasz wołowy duszony w czerwonym winie, podawany z makaronem tarhonya, a także smażona karkówka z ziemniakami i jakiem sadzonym. Dania soczyste, smaczne, z wyraźnym posmakiem przypraw.

Po niedługim odpoczynku postanawiamy osłodzić sobie dalsza część spotkania i zamawiamy deser. Wartymi polecenia na pewno są płonące naleśniki Gundel - z masą orzechowo - rumową i polewą czekoladową, oraz naleśniki z duszonymi jabłkami, polewą czekoladową i bitą śmietaną. Słodkie i pyszne!

Wizyta u Madziara to przyjemne przeżycie kulinarne, ceny nie są wygórowane, a atmosfera naprawdę przyjemna.Polecam!





Komentarze
Prześlij komentarz