Lokalizacja idealna, choć w środku nastrój lekko przypominający fast foody.
Elastyczne możliwości ustawienia /łączenia stolików, czego dowód obsługa dawała bez przerwy, robiąc przy tym sporo hałasu i zamieszania.
Chcąc coś zjeść należy uzbroić się w anielską cierpliwość, gdyż na przyjęcie zamówienia czekałem 10 minut, a kolejne 40 minut na jego realizację. Ciekawostka: po raz pierwszy jadłem frytki z cukinii, wąskie paski tego warzywa obtaczane w panierce – fajny pomysł. Ale jak na średniej jakości burgery ceny bardzo wysokie. Generalnie porażka.

Komentarze
Prześlij komentarz