Zlokalizowana tuż przy Teatrze Dramatycznym klubo-kawiarnio-restauracja (?) wydaje się idealnym miejscem na wypicie kawy przed spektaklem, tak przynajmniej bywało ponad 20 lat temu. Teraz mam jednak wątpliwości. Muzyka bliżej nieokreślona, moim zdaniem trochę za głośna, liczna obsługa krzątająca się za barem, a jakoś tak wyszło, że zamówioną kawę (niezłe espresso) i ciastko (obficie jagodowe w towarzystwie bitej śmietany) przynieślismy sobie do stolika sami. Mimo klimatycznego wystroju - na jeden raz.

Komentarze
Prześlij komentarz